Wczoraj miałem trochę czasu i poczytałem sobie o nowościach w temacie. Przynajmniej są to nowości dla mnie. Normalnie PRZERAZIŁEM się jak obecnie robi się bimberek ! To co pamiętam, to technologia jak za króla Ćwieczka. Dzisiaj profesjonalizm widać w każdym calu. Wypada mieć nadzieję, że produkt jest naprawdę pierwszej klasy.
To co na samym początku rzuciło mnie na kolana to oferty sklepów z zakresu drożdży. Dzisiaj już nikt normalny nie powinien używać zwykłych drożdży jakie można kupić w spożywczakach . Jeżeli komuś zależy na prawdziwej MOCY i chciałby szybko przepędzić bimber, to powinien skorzystać z drożdży gorzelniczych. Owszem, są trochę droższe, ale za to robią co trzeba nawet w 24 godziny i dają moc kilkunastu % alkoholu, albo i więcej ! Najbardziej spodobała mi się instrukcja obsługi mówiąca o tym, żeby baniaka nie zatykać rurką fermentacyjną, bo reakcja jest niezwykle burzliwa i może rozsadzić. Obecne drożdże gorzelnicze to prawdziwe mieszanki wybuchowe ! Dodatkowo ilość rodzajów takich drożdży może przyprawić o ból głowy.
Zastanawiam się, czy czasem nie pobawić się takimi zabawkami
. Jak tylko znajdę trochę czasu, to zamówię kilka rodzajów drożdży i je przetestuję. Opiszę tu swoje przygody z robieniem na nich bimberku.
Oczywiście muszę jeszcze skombinować najpierw dobrą aparaturę do destylacji. Tutaj, to już w ogóle kosmos jest. Dziś postaram się wybrać coś na początek dla siebie i zakupić sprzęt do bimbru.